Szkoła jest to budynek wyglądem zewnętrznym przypominający zakład psychiatryczny, lub dla tych z bardziej rozwiniętą wyobraźnią i darem przewidywania przyszłości, bliżej nieokreślony obiekt latający.Bliżej prawdy są osoby zaliczające się do tej pierwszej grupy. Wewnątrz budynku rozgrywają się sceny znane z poprzednich części "Star Wars" lub inne upodabniające się do tych z prawdziwego zakładu, o którym mowa wyżej lecz trochę można powiedzieć niezdyscyplinowanego. Otóż biegający po gmachu pacjenci wyglądający jak na wolności, niezbyt wiele robią sobie z rozpaczliwie próbującymi utrzymać kontrolę bezradnymi lekarzami zwanymi także nauczycielami. Nauczyciele bezskutecznie wylewają siódme poty stawiając czoło hordom bezmyślnych pigmejów. Postacie te próbują przejąć kontrolę nad polem bitwy poprzez krzyki, gonitwy, przekleństwa i przestępstwa związane z powiększającym się handlem szmuglowanych landrynek i kanibalizmu w ubikacjach. Jest to jednak tylko mała cząsteczka wydarzeń rozgrywających się w tym koszmarnym miejscu. Chociaż ja jestem już dziadkiem wciąż docierają do mnie informacje i bieżące aktualności. Więc drogie dzieci radzę Wam: lepiej płacić cło za wnoszenie własności niż dostawać w głowę i w brzuch minusowymi punktami. A na koniec pamiętajcie, że Yzermani (czyt. Ajzermeni) są wśród nas i tylko czekają, aby obsypać jedynkami biednych nic nie podejrzewających pacjentów szpitala sportowo-psychiatrycznego w Mysłowicach. Papas Palaras |
|---|